GL, Liczby: Firefox vs reszta świata – 1:0

Luty 2nd, 2010 amarkowski

Wielkimi krokami zbliżamy się (a właściwie to nie my, lecz Wy szanowni GL-userzy ;)) do momentu, w którym będziemy mogli ostatecznie stwierdzić, że świadomość polskich internautów w zakresie wyboru przeglądarki internetowej znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Wszystko to za sprawą wzrostu znaczenia alternatywnych przeglądarek (nie-explorerów) na rynku. Zjawisko to daje się bardzo wyraźnie zauważyć także wśród użytkowników GoldenLine – bardzo nas to cieszy :)

Liczby mówią same za siebie:

Udział przeglądarek w GL

Spośród wszystkich internautów odwiedzających serwis GoldenLine, największym zaufaniem cieszy się ewidentnie nowy król rynku przeglądarek – Firefox (niemal połowa użytkowników) i jest to wyraźnie tendencja wzrostowa.

Co prawda znienawidzony przez wszystkich frontendowców Internet Explorer wciąż znajduje się na 2. miejscu (ok. 35%) i nic nie zapowiada, by sytuacja ta miała się w najbliższych tygodniach zmienić, jednak cieszy fakt, że dominacja IE powoli odchodzi w zapomnienie.

Trzecie miejsce niezmiennie od kilku lat zajmuje Opera z niemal 7% udziałem, jednak wkrótce może zostać zepchnięta przez Chrome’a – stosunkowo młodego gracza na browserowym boisku, który z dnia na dzień powiększa grono swoich zwolenników, a wszystko to za sprawą dobrej promocji twórcy programu – Google’a.

Na kolejnym miejscu uplasowało się Safari (ok. 3%), przeglądarka równie porządna, co mało w Polsce popularna – głównie za sprawą niewielkiej niszy Apple’owców w naszym kraju. Dalsze pozycje zajmują Mozilla, SeaMonkey, mobilna wersja Opery, IE z dodatkiem emulującym Chrome’a oraz inne, bliżej niezidentyfikowane browsery.

Warto również wspomnieć, że wśród użytkowników IE surfujących po GL, drastycznie spadła popularność wersji 6.0 (tak, tak!!), zapewne za sprawą rozpopularyzowania Windows Visty i Windows 7. Ta tendencja pozwoli nam już wkrótce poczynić krok, który znacznie przyspieszy prace nad przygotowywaniem nowych GL-funkcjonalności dla Was i ułatwi rozwój dotąd wdrożonych. Pozwolę sobie zatem oficjalnie ogłosić, że idąc śladami takich gigantów jak YouTube czy Facebook, w ciągu najbliższych kilku miesięcy serwis GoldenLine całkowicie przestanie wspierać przeglądarkę Internet Explorer 6. Nie z lenistwa. Nie dla wygody. Dla lepszego jutra GL i całego Internetu.

GL: Miałem sen…

Styczeń 21st, 2010 arvind



Jadę sobie samochodem, grzecznie, zgodnie z przepisami. Jadę i jadę. Nie za bardzo wiem dokąd, ale grunt że przed siebie. Bo czasem tak jest, że nie wiemy dokąd zmierzamy, nie jest to dla nas istotne. Istotne jest że zmierzamy i jest szansa że uda się dojechać… I w tym śnie, proszę ja Was, dojechałem w końcu do ogromnego miasta. I widziałem tam … nie wiem co widziałem, ale gdyby mnie kto spytał co tam było to bym powiedział: przyjaźni ludzie, możliwości, radość… jedyne coś co miało kształt i co zapamiętałem tak, żeby Wam pokazać, to znak, który widzicie wyżej :)
A Ty dokąd jedziesz? A może już dojechałeś dzięki GL? Podziel się ;)

GL: Coraz bliżej!

Grudzień 29th, 2009 arvind

Kiedy zarejestrowałem się na pierwszym w życiu forum dyskusyjnym - na którym potem zostałem moderatorem… – poczułem że nagle mam przy sobie ogromną ilość nowych ciekawych ludzi. Potem doznałem jeszcze większego szoku, poznałem IRC’a. A tam poznałem ludzi których choć do dziś na oczy nie widziałem to wiem że mogę na nich liczyć w wielu sytuacjach. I tak mam wieloletnich znajomych których czasem nawet imienia nie poznałem. Bo i po co.

GoldenLine z kolei jest ok 5 sekund od tzw. “real life”. Wystarczy wyjrzeć za monitor. Potwierdzają to spotkania, potwierdzają to małe sukcesy naszych użytkowników o których czasem można poczytać na forach. Przykładów dzieci “relacji goldenowych” jest wiele. O swoim - którym jest książka napisana z jednym z użytkowników GL – zawsze będę powtarzał bo śmiem stwierdzić, że jest to jedna z nielicznych książek specjalistycznych wydana przed dwóch autorów, którzy się nigdy na żywo nie widzieli :)

I tak sobie nad tym rozmyślam, jak bardzo prawdziwa ta nasza “bliskość”, jak bardzo prawdzie te nasze “kontakty”.  Myślę, że to kwestia bardzo indywidualna, ale na wszelki wypadek aby pobudzić podobną refleksję u Was taki oto utworek który mi ktoś właśnie podesłał :

a może Wy chcecie się pochwalić jakimś owocem Waszej współpracy z innymi użytkownikami? może udało Wam się coś wspólnie zbudować, może udało Wam się coś wspólnie zorganizować?

GL: 3 lata.

Grudzień 13th, 2009 arvind

pierwszypost

Mniej więcej tyle czasu jestem z Wami tak “bardziej” niż mniej. Choć jak tak patrzę na daty to może jednak troszkę dłużej niż trzylata. Korzystając z tej okazji przeglądałem swoje pierwsze posty, tematy i grupy na GoldenLine. Wśród nich znalazłem grupy który założyłem po miesiącu “bycia” w GL a które istnieją do dziś. Są to m.in.:

ale to taki szczegół, choć miły to i tak, szczegół. Bo GoldenLine, dało mi o wiele więcej. Już na początku przyjęliście mnie bardzo miło. Nawet kiedy trolowałem byliście po mojej stronie sugerując “jeśli arvind offtopuje to musi mieć ku temu jakiś konkretny powód“… brzmi to banalnie ale łezka mi się zakręciła gdy trafiłem na ten temat.. i na wiele innych tematów w których zżywaliśmy się coraz bardziej.. nie będę opisywał ich wszystkich, nie dziś, kiedyś na pewno. Teraz chciałbym powiedzieć co się działo potem, jak już daliście mi szansę – tak, to również dzięki Waszej inicjatywie jestem tu gdzie jestem – i jak ją przyjąłem. A akurat fajnie się złożyło bo w związku z tym że niektórzy podejrzewali kiedyś że jestem botem albo że łyżka nie istnieje tak też w tę sobotę poszedłem na spotkanie bardzo fajnej grupy Coffe Bar – pozdrawiam! - która to miała spotkanie :)

Spotkanie grupy CoffeBar | jubileuszowa cola..

Tak więc miałem okazję poznać na żywo osoby które znam od daaaaaaaaawna z no skąd, no z GoldenLine! I było cudnie. I powiem Wam że to niesamowite uczucie spędzać czas na “stronach” GL, obserwować, rozmawiać z Wami, być między Wami i potem wyjść z domu i dalej być między Wami… wszystkim którzy twierdza że “to tylko internet, nie ma się co przejmować, wszystko fake i w ogóle nie prawda” chciałym w tym momencie powiedzieć – a właśnie że nie macie racji. To jest realne, bardziej niż realne niż cokolwiek innego. Na GL jedni robią biznes, inni się uczą, jeszcze inni poszerzają swoje horyzonty, jeszcze inni .. piszą książki :) Ja np. napisałem książkę z Pawłem Frankowskim z którym znałem się z for GL. I wiecie co? Nigdy nie spotkaliśmy się poza siecią. Mimo to nasz kontakt “wirtualny” ma swoje efekty na półkach w empiku i innych księgarniach… jeszcze ktoś chce powiedzieć że to wszystko “nic nie znaczy” ? Jestem pewien że przez te 3 lata i Wam coś fajnego przez GL wyszło. Poza tym że poznaliście wspaniałych ludzi. Może zechcecie się podzielić?

Ja jestem prawdziwy, Wy jesteście prawdziwi. Nawet fake’owe profile zakładają – przeważnie – prawdziwi ludzie. I to jest piękne. Czytacie jeszcze? No to fajnie, to ode mnie jakaś fajna piosenka, tak żeby było wiecie, sentymentalnie.

P.S. Obiecuję że więcej takich niezrozumiałych, emocjonalnych i zakręconych tematów nie będzie… w najbliższym czasie…

GL: Idą święta, pora ciąć…

Listopad 30th, 2009 arvind

skasowanekonto

Co roku w okresie przedświątecznym zewsząd atakują nas reklamy na których ktoś coś tnie. Jeden prowizje, inny ceny.. W tym roku ja też postanowiłem coś uciąć. Więc tnę…

GL: 1szy dzień w pracy ;)

Listopad 23rd, 2009 arvind

GL-logo

No cóż, po 3 latach stało się, zmusili mnie żebym zaczął w końcu chodzić do pracy. Jest więc okazja by odpalić glbloga! zbierałem się za to chyba z rok i w końcu się udało. Teraz będę miał dla Was troszkę więcej smaczków, szczególików z życia załogi i.. może coś więcej..

Tematem przewodnim tego bloga będzie … uwaga uwaga, fanfary… Nieoficjalnie o Oficjalnym!

W związku z pierwszą częścią tematu - nieoficjalnie – wszystko co zostanie zawarte na tym blogu publikuję jako arvind nie jako GL i tak też może być interpretowane.
W związku z drugą częścią – o oficjalnym – …. dam Wam “mięcho” :)

Trzymajcie kciuki, piszcie co byście się chcieli dowiedzieć, podsyłajcie propozycje odnośnie działalności bloga, sugestie dotyczące treści i formy – nie jest to najpiękniejszy blog ale gdybym czekał aż w końcu będzie “ładny” to bym się nie doczekał.. a 3 lata zaraz miną i muszę mieć gdzie o nich wspomnieć!

Treść drugorzędna